czwartek, 13 stycznia 2011

Czy można wierzyć ludziom KGB?


Kim jest Tatiana Anodina? Jest najbardziej wpływową osobą w Rosji, generałem w spódnicy Władimira Putina (od lat 70 w KGB). Jej podpis na dokumentach decyduje o wszystkim, co jest związane z lotnictwem na niemal całym terytorium Federacji Rosji. Jej żelazną pozycję w MAK-u oraz kształt raportów badanych katastrof lotniczych, które w większości wskazują błąd pilota, określiły związki z funkcjonariuszami sowieckich, a później rosyjskich służb specjalnych.
Jej dokładny życiorys jest niemożliwy do ustalenia. Jednak wiadomo, że w 1991 r. dzięki poparciu Jewgienija Maksimowicza Primakowa, wiceszefa KGB, korespondenta Prawdy, organu prasowego KC KPZR na Bliskim Wschodzie, Tatiana Anodina została szefem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), którego współzałożycielem był Primakow.

środa, 12 stycznia 2011

"Alkohol, presja i błędy pilotów" - MAK oskarża Andrzeja Błasika



MAK ogłosił, że szef Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik miał w chwili katastrofy 0,6 promila alkoholu we krwi. Strona rosyjska wskazuje na Niego jako głównego winowajcę katastrofy .

Uchodził za świetnego pilota, był ambitny, koleżeński, oddany przyjaciołom, kochał lotniczą „gapę” i szachownicę – mówił w homilii ks. płk Józef Srogosz podczas mszy pogrzebowej dowódcy Sił Powietrznych generała Andrzeja Błasika.

Wojsko się zamknęło, odwróciło się ode mnie, ubolewa na łamach "Naszego Dziennika" Ewa Błasik, żona gen. Andrzeja Błasika, Dowódcy Sił Powietrznych RP, który zginął na pokładzie rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem. 

Szefem wojsk powietrznych został w 2007 roku. Podkreślano wtedy jego wyszkolenie lotnicze. W 1989 r. uzyskał 1 klasę pilota wojskowego w lotnictwie myśliwsko-bombowym, a w 1991 r. został wyróżniony tytułem pilota roku. Błasik ukończył Akademię Obrony Narodowej w Warszawie, a potem Holenderską Akademię Obrony w Hadze i Szkołę Wojenną Sił Powietrznych w Montgomery (USA). Odznaczony Złotym Medalem Zasługi dla Obronności Kraju i Brązowym Krzyżem Zasługi. Miał 48 lat. Osierocił żonę i dwoje dzieci.

„Wszystko jest w porządku”


364 próbek z materiałem biologicznym pobranym od ofiar, które były przeznaczone do dalszych badań DNA w celu identyfikacji, na zlecenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafiło z Moskwy do Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie.
Eksperci zauważyli m.in., że jedno z dwóch opakowań oznaczonych tym samym numerem zawiera włosy mimo, że z rosyjskiej dokumentacji wynikało, iż powinny znajdować się w nich fragmenty mięśnia. Inna próbka zawierała tkankę miękką, a faktycznie powinna być w niej krew. Rosjanie nagminnie mylili numery próbek, jedna z próbek w ogóle nie posiadała oznaczenia, co więcej próbki - oznaczonej "Kaczyński Lech, mięsień piersiowy, tkanki miękkie" - w ogóle nie było.
Krakowscy eksperci wskazali, że próbka ta figurowała tylko w spisie rosyjskim, w spisie polskim, sporządzanym po przejęciu materiału dowodowego od Rosjan, już jej nie było czyli nie została ona dostarczona przez Rosjan.
W kontekście tych zaniedbań należy ocenić nie tylko pracę rosyjskich ekspertów, ale także polskiej prokuratury oraz komisji, która takie działania Rosjan aprobowała i nie wyciągała żadnych wniosków, chociażby w ramach przyjętej ścieżki procedowania według załącznika 13 do konwencji chicagowskiej. Premier Polski Donald Tusk przez ostatnie dziewięć miesięcy powtarza wszem i wokół, że "wszystko jest w porządku".

wtorek, 11 stycznia 2011

Stefan Niesiołowski o katastrofie


Stefan Niesiołowski (PO) uważa, że: „Na razie wydaje się, że największą odpowiedzialność ponosi Lech Kaczyński, który zorganizował ten lot z powodów politycznych, choć mu to odradzano. Ale już nie żyje, więc lepiej tego nie ruszać."
O filmie "MGŁA" powiedział:
"To propagandowy pomysł PiS. Jeżeli chcą, mogą puszczać ten film w swojej siedzibie na Nowogrodzkiej. Dlaczego parlament ma być angażowany do jakichś bredni? Nie oglądałem filmu, ale nie można zakładać, że pies urodzi kota. To, że za filmem stoją "Gazeta Polska" i panie redaktor Stankiewicz i Lichocka jest gwarancją jego poziomu, stronniczości i niskiej wiarygodności."

sobota, 11 grudnia 2010


11 grudnia 2010 r podczas spotkania z rodzinami ofiar katastrofy w Smoleńsku premier Polski Donald TUSK powiedział, że nie występował do Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o wspólne śledztwo. Przyznał wręcz,że nie miał nawet takiego pomysłu. Na spostrzeżenie, że tego wymagała polska racja stanu, odpowiedział: „To ja decyduję, co jest polską racją stanu".

niedziela, 17 października 2010

dr inż. Eugeniusz Wróbel zamordowany

Eugeniusz WRÓBEL, jeden z najlepszych w Polsce specjalistów z zakresu komputerowych systemów sterowania lotem samolotów zginał w nieprawdopodobnych okolicznościach. Był specjalistą od precyzyjnej nawigacji satelitarnej dla lotnictwa, był również specjalistą od programowania w asemblerze, współautorem publikacji o zastosowaniu odbiornika PolaRx3 firmy Sentrino w nawigacji samolotów. Jest to różnicowy odbiornik nawigacji satelitarnej GPS działający na dwóch częstotliwościach i sygnałach o bardzo wysokiej precyzji, odporny na zakłócenia zewnętrzne.Został zamordowany na trzy dni przed publikacją raportu MAK.

W rozmowach kuluarowych podawał w wątpliwość, że wrak na lotnisku Siewiernym to Tu-154 Lux o numerze bocznym 101.